3 dodatkowe sposoby, ułatwiające naukę tabliczki mnożenia!

Cześć, dziękuję Ci za zainteresowanie się tematem mnożenia do 100.
Warto przeczytać ten artykuł do końca, zostawić maila, 
i otrzymać dla dziecka dostęp do ćwiczeń tabliczki mnożenia.

Zapraszam!

Tabliczka mnożenia to jednak nie taka prosta sprawa jakby się komuś wydawało.

Czy Twoje dziecko tak jak inne ma również z nią problem?

Pokażę Ci 3 proste sposoby, które ułatwią zapamiętanie przynajmniej
niektórych trudniejszych przykładów.

1. Rymowanki

Kiedy testowaliśmy nasz kurs w zaprzyjaźnionej szkole dzieci chętnie wspominały
ten sposób na zapamiętywanie jako bardzo przydatny.

Uczniowie często sami tworzą takie rymowanki, dzięki czemu łatwiej zapamietują,
W kursie tabliczka mnożenia online dajemy również mnośtwo takich przykładów,
może to wyglądać na przykład tak:

Jak łatwo nauczyć się zapamiętywać?

Kto z was chciałby, aby jego dziecko znało sposoby na szybką naukę?

Przyznam, że nie znam takiego rodzica, który nie chciałby, aby jego dziecko potrafiło szybko
zapamiętywać różne informacje.

Dzisiaj pokażę Ci jak łatwo zapamiętać 10 wyrazów w odpowiedniej kolejności.
Poczuj to na sobie, a potem obiecaj, że zrobisz to z dzieckiem.

Będziesz zdumiona jak to działa.

Przechodzimy do sedna, od razu sprawdzian pamięci.

Masz dokładnie 2 minuty na to, aby zapamiętać te 10 wyrazów w odpowiedniej kolejności,
tzn. parami od góry do dołu.

Podam przykład:

Kura – Palma…itd

Gotowi?

Ustaw sobie stoper na 2 minuty. Czas start!

✔Kura  –   Palma

✔Dziadek  – Pociąg

✔Arbuz – Zegar

✔Szafa –  Klaun

✔Oko  – Jezioro

Spróbuj teraz bez zaglądania odtworzyć w odpowiedniej kolejności wszystkie 10 wyrazów.
Ile zapamiętałaś? 4? a może 6?

Nie przejmuj się, zaraz pokażę Ci sposób jak zapamiętać je wszystkie w 2 minuty
używając do tego skojarzeń.

A teraz najważniejsze, skoncentruj się będziemy uczyć się tych 10 wyrazów
w odpowiedniej kolejności.

Mamy na to 2 minuty.

Czas start!

Przeczytaj uważnie historie, które pomogą Ci zapamiętać poszczególne pary wyrazów,
a następnie przyglądnij się obrazkom:

👉 Wyobraź sobie kurę, która siedzi na palmie i przeraźliwie gdacze,

👉 po chwili przychodzi dziadek, który podnosi bez problemu jedną ręką pociąg do góry,

👉 z pociągu wyturlał się arbuz i rozbił się na zegarze, po którym ściekają jego soki,

👉 Nagle z brązowej, wielkiej szafy wyskoczył kolorowy, uśmiechnięty klaun,

👉 a na koniec naszej opowieści widzisz jak oko rozpłynęło się w jeziorze.

A teraz Cię przepytam:

1. Kura ……..i podaj słowo, które było parą do kury itd

2. Dziadek…….

3. Arbuz…….

4. Szafa…….

5. Oko……….

Jeśli udało się zapamiętać wszystkie 10 wyrazów, napisz w komentarzu.

Jestem pewna, że bez większych problemów zapamiętałaś całą historię,
dzięki  skojarzeniom.

Łatwo było, prawda?

Właśnie w ten sposób uczymy ortografii,
wykorzystując do tego haki ortograficzne.

Zapraszam na lekcję darmową z ortografii razem z dzieckiem,
nic nie tracisz, a możesz dużo zyskać.

Chcesz wiedzieć jak nauczyć Twoje dziecko ortografii?
Wystarczy, że zarejestrujesz się na naszej platformie.
Podaj swoje imię i e-mail, a otrzymasz darmowy dostęp
do lekcji wideo oraz ćwiczeń.

Zawarta w nich metoda zmieni naukę ortografii
w przygodę, której Twoje dziecko nigdy nie zapomni.

Jak sprawić, aby dzieci chętniej uczyły się w szkole i w domu?

💦Co można zrobić, aby klasa była pełna humoru?

Jakby fajnie było w szkole rozpoczynać lekcje od dobrego humoru,
np. każdego dnia inne dziecko opowiada śmieszną, krótką historię lub dowcip.
Można uzgodnić, że opowiadać można tylko przez minutę lub dwie,
aby nie zabierać zbyt dużo lekcji. Myślę, że o wiele łatwiej będzie się prowadzić
taką klasę pełną humoru i pozytywnego nastawienia.

Czy porównywanie dziecka do innego to dobry pomysł?

Przeczytałam kiedyś w mądrej książce, że motywacja dziecka do nauki,
to nie porównywanie z innymi dziećmi, bo wtedy poniżamy dziecko,
pokazujemy mu, że jest gorsze.
Na niektóre dzieci to zadziała, te które mają większe ambicje.
Niestety na większość działa to przytłaczająco i nie rozumiemy o co chodzi.
Dziecko nagle jest przygnębione, nie chce się uczyć.

Co zrobić, aby zmotywować dziecko do nauki?

Aby zmotywować dziecko do nauki pokaż mu co już osiągnęło,
gdzie było wczoraj, a gdzie jest dzisiaj, czego dokonało, czego się nauczyło, co zrobiło.
Nie wymyślaj, popatrz  szczerze na dziecko,
a będziesz zdumiony/na ile Twoje dziecko dokonało.
Twoje uznanie, prawdziwe uznanie będzie najlepszą dla niego motywacją. 
Znajdź malutką rzecz i zrób z niej wiekszą.

A jak to zrobić w klasie, gdzie jest dużo dzieci?

W klasie też to można zrobić wiem, że jest dużo dzieci, mało czasu,
ale na każdej lekcji można wybrać 3-4 dzieci, które się doceni,
którym dokładnie pokaże się ich osiągnięcia.
A potem na kolejnej lekcji wybierz inne dzieci tak,
aby każde było docenione np. w danym miesiącu.
Zobaczycie jak dzieci zaczną się zmieniać.

Dlaczego tak ważne jest, aby dziecko pokonywało swoje słabości?

W naszych kursach  ortografiadladzieci.pl dzieci uczą się indywidualnie.
Krok po kroku nauczyciel prowadzący pokazuje mu małe sukcesy, aby dojść do dużego.
Dzieci pokonują siebie, mogą trenować i być coraz lepsze od siebie.  

Rozumiecie co chcę powiedzieć?
Stąd tyle frustracji, wśród dorosłych, dzieci, bo wszędzie porównują nas do innych.
Wszędzie pokazują nam, że mamy mniej niż sąsiad.
Kiedy i gdzie będzie granica, że będziemy mieć czegoś dość?

 
Ważne jest więc, aby siłę dziecka kształtować od samego początku,
ale tą prawdziwą siłę. Wiarę w niego takim jakim jest.
Bo każdy człowiek jest niepowtarzalny i nigdy nie będzie drugiego takiego samego.

Podziel się!

Od 16 lat prowadzę placówkę oświatową i choć w małym stopniu
mogę przyczynić się do uśmiechu dziecka i rodzica. To daje ogromną satysfakcję.
To sprawia, że mam motywację do polepszania naszych usług.
Tak, aby każde dziecko miało radość z uczenia się.

A to dopiero początek tej radości, ale najważniejszy!

Fajnie będzie poczytać o Twoich i dziecka sukcesach, być może uda Ci się zastosować
coś z tego co napisałam, będę wdzięczna, jeśli o tym opowiesz.             

Chcesz wiedzieć jak nauczyć Twoje dziecko ortografii?
Wystarczy, że zarejestrujesz się na naszej platformie.
Podaj swoje imię i e-mail, a otrzymasz darmowy dostęp
do lekcji wideo oraz ćwiczeń.

Zawarta w nich metoda zmieni naukę ortografii
w przygodę, której Twoje dziecko nigdy nie zapomni.

Poznaj 4 skuteczne sposoby, dzięki którym Twoje dziecko raz na zawsze przestanie popełniać te błędy ortograficzne!

W tym krótkim artykule:

👉 Poznasz 4 najczęstsze przyczyny, dla których Twoje dziecko
w kółko popełnia te same błędy ortograficzne. 
👉 Dowiesz się, dlaczego stare
(znane od lat metody jak przepisywanie wyrazu po 100 razy) już nie działają.
👉 Odkryjesz skuteczne sposoby na to, aby Twoja pociecha
raz na zawsze przestała popełniać błędy ortograficzne.

Ostatnio zadaliśmy rodzicom pytanie:
“Na jakie największe problemy napotykasz na drodze
w nauce ortografii swojego dziecka?”

Najczęstszą odpowiedzią było między innymi:

“Moje dziecko ciągle  popełnia błąd w tym samym wyrazie!
…mimo, że uczyło się go dzień wcześniej i pomagałam mu, 
to i tak na dyktandzie pisze go z błędem.”

Czasem jest też tak, że za parę dni dokładnie ten sam wyraz pisze już prawidłowo.
Dlaczego tak się dzieje?
Oto 4 najczęstsze (i mało znane) przyczyny:

1. Dziecko w tym danym momencie straciło koncentrację,
czyli rozproszyły się jego myśli, które mogły być w tym czasie zupełnie gdzie indziej.

Jeśli dziecko nie będzie umieć się skoncentrować, to żadne inne metody nie pomogą.

Bo to tak jakbyś chciała posłać swoje dziecko przez ciemny las ze świeczką.
Zamiast tego potrzebujesz tutaj skupionego promienia latarki.
Czyli wyostrzenia tego ”promienia” koncentracji tak,
aby Twoje dziecko z łatwością przeszło przez każde zadanie i ćwiczenie. 

Ale jak zmierzyć koncentrację? 

To proste. Wystarczy, że zmierzysz czas, w którym dziecko skupia
całą uwagę na wybranym temacie.
Początkowo może to być kilka minut, a dzięki ćwiczeniom wzrasta
nawet do kilkudziesięciu minut (czyli godzinie lekcyjnej). 

2. Gdy nie używa do zapamiętania obu półkul mózgowych:
lewej i prawej, wtedy zapamiętywanie jest  niestety trudniejsze.

 Jak wygląda nauka tradycyjna ?

Zobacz na obrazek powyżej, jak uczy się mózg?

Mózg człowieka zbudowany jest z dwóch półkul.
Lewa półkula, odpowiedzialna jest za logiczne myślenie.
Najczęściej jest ona dominująca i na jej rozwijaniu oraz wykorzystaniu,
koncentruje się tradycyjny system edukacyjny.

Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko zapamiętywało na trwałe,
to musisz koniecznie dołączyć do nauki metodę skojarzeń,
która 
zaprzęgnie do działania słabiej rozwiniętą prawą półkulę mózgową.

Szkoła nie pomoże Twojemu dziecku:
– rozwinąć wyobraźni,
– uzdolnień plastycznych,
– zrozumieć emocji,
– rozbudzić kreatywności,
– odkryć w sobie poczucie humoru,
– czy muzykalności.

W ten sposób tylko połowa mózgu jest wykorzystywana w czasie nauki
dlatego zapamiętywanie nie jest trwałe.
To dlatego Twoje dziecko raz pisze dobrze, a innym razem popełnia błąd.

3. Umysł dziecka (i nie tylko, bo również dorosłych) uczy się najlepiej przez łączenie
tego co jest mu znane z tym czego ma się nauczyć, czyli z tym co jeszcze nie jest znane.

W związku z tym, kiedy ma się nauczyć pisowni danego wyrazu,
a nie ma w umyśle żadnego z nim skojarzenia, 
będzie dziecku trudno ten wyraz zapamiętać na trwałe.
Podczas dyktanda nie ma obrazu, który mogłoby przywołać z pamięci.

Przypomnij sobie, gdy chciałaś zapamiętać jakiś nieznany wyraz, jego definicję,
która była dla Ciebie zupełnie obca, nie miałaś z nią żadnego skojarzenia,
czy udało Ci się ją z łatwością zapamiętać?
Raczej nie, trzeba było włożyć nie lada wysiłek,
aby ją zapamiętać przynajmniej na chwilę, (nie mówiąc już
o przerzuceniu informacji do pamięci długotrwałej, czyli zapamiętaniu na trwałe).

Być może miałaś kiedyś tak, że gdy zaczęłaś w bezsilności rozkładać tę wiedzę
na czynniki pierwsze, kojarzyć z czymś, co już znałaś,
wtedy zapamiętanie było łatwiejsze.
Nawet mogłaś być zdziwiona, że pamiętałaś to na drugi dzień. 

Tak działa umysł fizjologicznie. Dlaczego by tego nie wykorzystać?
Uważam, że to jest nasz obowiązek, aby pokazać to dziecku.

4. Dziecko nie używa skojarzeń, a jak wiemy one przynoszą najlepsze efekty,
przede wszystkim trwałe efekty i tj. najskuteczniejsza metoda!

Jak mówi chińskie przysłowie: “Jeden obraz zastępuje 1000 słów”.

A jak my jako rodzice, nauczyciele, czy wreszcie samo dziecko
próbujemy sobie z tym poradzić?

Stosujemy różne znane od lat metody, które niekoniecznie są skuteczne.
Wynika to z tego, że nikt nie pokazał nam innych, lepszych sposobów.

 Do starych i nieskutecznych metod należy:

1. Przepisywanie wyrazu po 100 razy.
Któż z nas tego nie zna 😉

Przepisywanie poprawnej pisowni angażuje tylko
fragment lewej półkuli mózgowej.
A to bardzo ogranicza „moce przerobowe” mózgu.

Podczas przepisywania dziecko często,
nawet nie myśli nad tym co przepisuje,
wykonuje tę czynność mechanicznie,
więc nie może to być sposób efektywny.

Nauka ortografii zaczyna kojarzyć się dziecku z nudą, wyczerpaniem i zmęczeniem.

2. Powtarzanie wyrazu z trudnością ortograficzną.

Czy powtarzanie np. wyrazu „góra”:
– „góra” piszemy przez „ó”, „góra” piszemy przez „ó”, itp.
Czy może to sprawiać przyjemność? Nie sądzę.
Czy sprawi to, że dziecko zapamięta poprawną pisownię? Nie.

3. Pisanie obu wersji wyrazu z trudnością ortograficzną na osobnej kartce
i wybieranie na oko, np.: ogórek czy ogurek?
Dziecko przygląda się obu wyrazom i wybiera, które mu najbardziej pasuje
lub ładniej wygląda wg niego.

Czy to jest dobry sposób? Życie pokazuje, że nie.
Fakt, że mamy 50% szans na trafienie, a jeśli dziecko jest wzrokowcem to może jest i więcej;)
Czy możesz jednak sobie pozwolić, aby przyszłość dziecka zależała od wyboru na oko?
Nie sądzę.

4. Zastąpienie wyrazu synonimem.
np.: zamiast napisać wyraz “rzeka” pisze wyraz “woda”.
Niestety niewiele jest takich wyrazów, które możemy zastąpić innym.

Takie “metody” są nudne, czasochłonne i zniechęcające do nauki.
A przecież nie o to chodzi.
Dziecko powinno dostać metodę, która zadziała od razu.
Tak, aby nie poświęcało na naukę więcej niż 30 minut czasu tygodniowo.

Co Ty jako rodzic możesz zrobić, aby dziecko nie popełniało
ciągle tych samych błędów w wyrazie?

1. Dziecko musi mieć możliwość skojarzenia danej trudności z czymś co już zna.
np.: wyraz “bluzka” może skojarzyć z dekoltem,  który jest w kształcie U
i wtedy wie, że wyraz bluzka piszemy przez “U”. Tak jak na poniższym obrazku.

2. Można namalować dany wyraz, aby użyć obie półkule mózgowe do zapamiętania.

3. Użyć wyobraźni, a więc stworzyć obraz danego wyrazu w umyśle
i w ten sposób go zapamiętać.

4. Użyć haków ortograficznych, ale o tym opowiem innym razem.
Uważam ją za najskuteczniejszą metodę jaką dotychczas poznałam,
a raczej stworzyłam.

Jak nauczyć dziecko ortografii w szkole?

Cześć, dziękuję, że interesujesz się i szukasz innych,

skuteczniejszych metod na ortografię.

W tym krótkim artykule dowiesz się w jaki sposób możesz wykorzystać

nową metodę do nauki ortografii w klasie i jaki przyniesie to efekt. 

Ostatnio rozmawiałam z nauczycielką, która znalazła nas na internecie

i mówiła, że wreszcie jest jakaś metoda,

bo jest jej naprawdę trudno nauczyć dzieci ortografii.

Wiem, że stosujesz różne metody, dwoisz się i troisz,

żeby tylko pomóc uczniom zapamiętać zasady,

zapamiętać pisownię trudnych wyrazów.

Niestety często spotykam się z opinią nauczycieli, rodziców,

że dziecko nieraz zna zasady, potrafi napisać dany wyraz w domu poprawnie,

a przychodzi dyktando czy sprawdzian i ten sam wyraz pisze źle.

Nie wiemy dlaczego tak się dzieje, to jest frustrujące dla nas jako nauczyciela,

jako rodzica i również dla dziecka.

Stąd nasze niekończące się poszukiwania lepszych sposobów na zapamiętywanie

trudnych wyrazów ortograficznych.

Ja również tak robiłam, aż wpadłam na genialny pomysł na łatwe

i szybkie zapamiętywanie.

O tym chcę Ci opowiedzieć na webinarze i dać Ci skuteczną metodę,

abyś mogła wprowadzić ją dla swoich uczniów.

Na webinar możesz zapisać się na końcu artykułu,

a uczestnicząc w nim otrzymasz Certyfikat poznania nowatorskiej metody na ortografię.

Tymczasem zapraszam do artykułu lub jeśli wolisz obejrzenia materiału wideo,

w którym pani Jadwiga Kowalik, nauczycielka języka polskiego

opowiada o swoich perypetiach w nauczaniu ortografii

i jak sobie z nimi poradziła, zyskując zachwyt

uczniów i rodziców.